Главная



Вся коллекция


Из серии  фирмы "Muza"


Клубная серия  "Pronil"


Польский джаз

– разное


Чеслав Немен


Breakout


SBB


Польский рок

-         разное


Обсудить в форуме

 

 


Заказать CD-.R


Почта

 

 

 




Наверное, самый главный (в исторической перспективе) альбом польского джаза, о нем много написано, не стоит повторяться, но все же поражает СО-временность музыки, а это ведь 1965 год, Майлс Дэвис в зените славы, но еще не совершил никакой революции в музыке, еще жив Джон Колтрэйн! Очень интересно читать аннотацию с этой чудесно сохранившейся оригинальной пластинки 1965 года, и для звукового примера – небольшой фрагмент заглавной композиции с соло Томаша Станько,   который менее чем через 10 лет станет автором еще одного эпохального польского альбома А.К.

ASTIGMATIC (K. Komeda) 22’50

KATTORNA (K. Komeda) 7’20

SVANTET1C (K. Komeda) 15’50

Recorded in Warsaw, December 1965

Nowator z Hompleksem tradycji, romantyk zabłąkany we współczesności, bard fortepianu KRZYSZTOF KOME­DA należy do tych muzyków, którzy rozszerzyli istotę jazzu.

Siłą swej osobowości przekonał Komeda o potrzebie opanowania obszaru emocjonalnego, zarezerwowanego do­tychczas dla wielkiej symfóniki. Rozszerzył skalę wypowie­dzi w jazzie o conajmniej dwie kategorie: udramatyzowany liryzm i patos, sięgające swą siłą ekstatycznego przeżycia mistycznego, a więc o kategorie późnoromantyczne, prometejskie, skriabinowskie.

Ta nowa w jazzie estetyka wymagała nowej formy. W miejsce statycznych, bezkierunkowych szeregów waria­cyjnych, konwencjonalnie ujętych w ramki tematu Komeda wprowadził formę dramatyczną, kierunkową, której rozwój zmierza od ekspozycji do kulminacji i rozwiązania koń­cowego. Tę właśnie formę, nazwijmy ją z grubsza biorąc „formą łuku”, posiadają obydwa wielkie utwory Komedy zarejestrowane na płycie: Astigmatic i S v a n-t e t i c (od imienia Svante Fórstera, szwedzkiego poety i pisarza, przyjaciela kompozytora). Partie solowe wtopione w taki kształt utraciły beztroski charakter dotychczasowych blowing choruses, by pełnić określoną funkcję w przebiegu dramatycznym, zaś prostota architektoniczna utworu, kon­centracja wokół jednej myśli formalnej (jednoczęściowość, monotematycznośc) oraz znaczna swoboda improwizacji i za­sada kontaktu psychicznego współgrających służą skutecz­niejszej realizacji zamysłu.

Czynnik dramatyczny i architektoniczny nie określa do końca stylu Komedy. Ów specyficzny, jemu tylko właściwy „słowiański” feeling jest wynikiem przetopienia w nową jakość surowca nader różnorodnego: obok elementów współ-czesnej techniki kompozytorskiej (plamy brzmieniowe, klas-try, struktury aleatoryczne i poliagogiczne) egzystują struk­tury wychodzące już z obiegu (modalizm, czy obumarła har­monika końca ubiegłego wieku), a nawet „skamieniałe”, dawno zapomniane formy należące do pramaterii dźwięko­wej (jak np. proste walenie w bęben, ten obsesyjny, jedno-miarowy rytm — jakże dziś świeży i odkrywczy! —, lub np. niekontrolowany „krzyk” instrumentalny).

Czynnikiem scalającym te elementy jest jazzowy rytm i sound. Trzeba jednakże przynajmniej nadmienić, że za­równo strona rytmiczna jak i sonorystyczno-artykulacyjna zostały rozszerzone poza obowiązujące dotąd ramy.

Kompozycje Komedy są szkicami, których realizacja za­leży od zespołu wybranych muzyków. Doborowi partnerów poświęca więc Komeda zrozumiałą uwagę.

Z pośród muzyków stale związanych z Komeda wybija się RUNĘ CARLSON; znakomity szwedzki perkusista, czło­wiek niezwykłej muzykalności, o świetnym refleksie i nie­bywałym wyczuleniu na jakość brzmienia. Pokrewny w spo­sobie gry z Anthony Williamsem różni się odeń całkowicie w szczegółach.

Drugim muzykiem związanym na stałe z Komeda jest TOMASZ STAŃKO, czołowy polski trębacz i wielka indy­widualność. Gra od niedawna na fliigelhornie, zyskując „szerokie”, piękne brzmienie.

Gościnnie z Komeda współpracują: GUNTER LENZ, kontrabasista zachodnioniemieckiego zespołu Alberta Man-gelsdorffa, muzyk o bogatej technice i wyobraźni oraz ZBIGNIEW NAMYSŁOWSKI z Warszawy, jeden z czoło­wych alt-saksofonistów młodszej generacji (ur. 1939 r.), zna­ny z występów w wielu krajach Europy, a także USA.

Kierownik grupy, pianista KRZYSZTOF KOMEDA (ur. 27 kwietnia 1931 r.) jest muzykiem o bogatej karierze. Występuje na arenie jazzowej od roku 1956, dając się poznać publiczności wielu krajów europejskich, szczególne sukcesy, odniósł w Skandynawii. Jest autorem ponad trzydziestu ilu­stracji muzycznych do filmów produkcji polskiej i zagranicz­nej (m. in. „Dwaj ludzie z szafą”, „Ssaki”, „Nóż w wodzie”, „Cul-de-sac”, wszystkie Polańskiego, a ponadto „Niewinni czarodzieje” Wajdy, „Hvad med os” i „Kattorna” (Kotki) Heniga Carlssena, z którego to filmu pochodzi drugi z utwo­rów zarejestrowanych na płycie.

Adam Sławiński

Innovator  with  a  complex  of  tradition,  romanticist  ex-pressing himself in the contemporary idiom, poet of piano — this is KRZYSZTOF KOMEDA, one of those musicians who have widened the essence of jazz.

He has proved that the world of emotions hitherto remaining within the scope of symphony music could manifest itself in jazz as well. Hę did it by introducing into it dramatic lyricism and pathos which in their extatic, even mystic intensity arę in the late-romantic, Promethean, Skriabin-like modes of expression.

This new aesthetics in jazz required its new form. Instead of the static conventional sets of variations, proceding without direction, he has initiated a dramatic form which develops from the exposition towards culmination and final solution. This form, let us call it roughly “the bow form”, has been used in two major pieces by Komeda recorded on this disc: Astigmatic and Svantetic (after Svante Forster, Swedish poet and writer, friend of the com-poser). The solo parts have ceased in it to be blowing cho­ruses and have taken on instead a definite function, while the simple construction of the piece, concentration on a sin­gle idea (one movement, one theme), as well as much scope for improvisation and the psychic contact between the players contribute to the fullest realization of the composition.

The dramatic and constructional elements arę not the only characteristics of Komeda’s style. The particular „Slavonic” feeling of his pieces results from the fusion of all sorts of stuff: beside contemporary technique of composition (sound spots, clusters, aleatoric and poliagogic structu-res) there are structures getting out of fashion (modalism or the extinct harmonics of the last century) or the “fossilized”, long forgotten forms of the musical prematter (as for instance the simple drum beating — the obsessive rhythm, how very fresh and revealing nowadays!, or the uncontrolled instrumental “cry”).

The force that unifies these elements is the jazz rhythm and sound. It must be said, however, that the sonority and articulation have been here considerably widened.

Komeda’s pieces are outlines to be performed by a group of chosen instrumentalists. No wonder that Komeda selects his partners carefully.

Among the musicians connected with him there is RUNĘ CARLSON, a distinguished Swedish percussionist, extraor-dinarily musical, with a rapid reflex and an unusual sensitivity to the quality of sound. Though in his style similar to Anthony Williams, in details completely different from him.

Then there is in Komeda’s group TOMASZ STAŃKO, a leading Polisti trumpeter, a striking individuality. Since recently he has been playing on the flugelhorn, extracting from it a fine, voluminous sound.

 

 

Hosted by uCoz